Książki promocje polecane 65

W podobny sposób mniemał o sobie Dutch Schultz — ten, który zginął od rył gangu w Newark. Dutch Schultz, jeden z w największym stopniu znanych szczurów Nowego Jorku, powiedział w dialogu prasowym, że jest dla społeczeństwa dobroczyńcą. I praktycznie w to zawierzał. Współgrałem na ten problem z Lewisem Lawesem, który przez dużo lat był stróżem w niesławnym nowojorskim więzieniu Sing Sing. W jakimś z listów Lawes napisał: „Tylko paru spośród kryminalistów w Sing Singu uważało się za zdeprawowanych. Są oni tak samo ludźmi, jak wielmoża czy ja. Uważają z tej przyczyny i odtwarzają się. Zawsze mogą wyłożyć, w jakim celu musieli rozpruć sejf albo nadsnąć spust. Większość z nich usiłuje za pomocą spójnego ewentualnie niedorzecznego uzasadniania usprawiedliwić swoje antyspołeczne uchowanie, choćby przed samym sobą. Niezłomnie i konsekwentnie utrzymują, iż bynajmniej nie powinni pozostać uwięzieni." Jeżeli Al Capone, Crowley, Dutch Schultz, a także wszyscy d zdesperowani ludzie za murami więzień nie strofują się za nic, to co sądzą o sobie ludzie, z którymi napotykamy ty i ja?

John Wanamaker, założydel sklepów, które noszą jego imię, wyznał kiedyś: Trzydzieści lat w przeszłość nauczyłem się, iż brednią jest zrzędzić. Miałem dość kłopotów i bez gryzienia się czynnikiem, iż Bogowi nie podobało się równo obdarzyć nas inteligencją.

Postanowił wobec tego przeobrazić metodę. Kiedy spotykał robotnika bez kasku, wypytywał przeważnie, dlaczego go nie nosi. Potem wówczas udawał mu w przyjacielski sposób, że hełm ochrania przed wypadkami na przestrzeni pracy. Przez to kontynuowaniu częściej wykorzystywano się do zarządzenia bez urazy i niepotrzebnych emocji Od świadectw bezskutecznej recenzenty aż śni się na kartach historii. Weźmy między innymi wzorzec grandę pomiędzy Teodorem Rooseveltem a prezydentem Taftem, która posegregowała Partię Republikańską, wyniosła Woodrowa Wilsona do Bielu Lokalu, odcisnęła swe piętno na biegu pierwszej batalie Odwiedź stronę globalnej i przerobiła ciąg historii. Kiedy w 1908 roku Teodor Roo-Sevelt kapitulował z Białego Domku, promował Tafta Jako zajmował się ściganiem na lwy. Po powrocie zajrzał w szał.

Napiętnował konserwatyzm Tafta i częstował zapewnić sobie nominację na trzecią kadencję, skonstruował własną Frakcję Łosia i poniekąd przyczynił się do zniszczenia Starej Dużej Partii (Republikańskiej — przyp. tłum.). W następnych wyborach William Howard Taft i Partia Republikańska zwyciężyli tylko w dwóch stanach — Vermont i Utah. Była to najogromniejsza klęska, jaką kiedykolwiek zaznała ta partia. Teodor Roosevelt winił za to Tafta, natomiast czy ten zeszli czuł się winny? Nie ulega najmniejszym wątpliwościom — nie. Ze łzami w o-czach wyznał: „Nie wiem, jak mógłbym uczynić w inny sposób, niż to zrobiłem." Kogo z tej przyczyny łajać.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *